
Niezawodna Lisa Scottoline w "Nie odchodź" po raz kolejny porusza trudny temat, który daje do myślenia. Ale po kolei...
Mike, chirurg podiatra, zostaje wysłany na Afganistanu, gdzie przyjdzie mu zmierzyć się z tym wszystkim, co kryje za sobą słowo "wojna". Spodziewałam się, że będzie to mocny wątek, a opisy na pewno wryją się na dobre w pamięć, lecz nie do tego stopnia ! I tu kolejny wielki plus dla Scottoline, że wysiliła się i dotarła do informacji o tym, jak wygląda sytuacja w Afganistanie z perspektywy lekarza, który nie raz, nie dwa staje przed trudnymi wyborami i musi myśleć jak żołnierz. Widzi śmierć przyjaciół, cierpienie cywilów, którzy niekiedy działają sprzecznie z zasadami logiki...
Równocześnie w rodzinie Mike nie dzieje się dobrze, żona popada w depresję, zaczyna nadużywać alkoholu, prawdopodobnie ukrywa przed mężem romans, a w końcu ginie w nieszczęśliwym wypadku we własnym domu, zostawiając małą córeczkę pod opieką siostry...
Akcja jest naprawdę wartka, bardzo dużo się dzieje, a ilość tarapatów, w które wplątuje się Mike rośnie ze strony na stronę.
Występowanie konfliktów z prawem, które nie omijają głównego bohatera, nie jest również obce innym powieściom Lisy Scottoline. Dlatego też, nie można oprzeć się wrażeniu, że końcowa część utworu przypomina amatorskie dochodzenie w prawdziwie kryminalnej sprawie.
Ze strony na stronę, z rozdziału na rozdział, autorka wciąga czytelnika w mrożącą krew w żyłach historię, której nie sposób się oprzeć...
"Nie odchodź" to kolejny dowód na to, że ambitne powieści tej amerykańskiej pisarki trzymają poziom i nie pozwalają przejść obok siebie obojętnie...