piątek, 27 lipca 2018

Wakacje, Tatry i Uluru, czyli kto o co dba


Mamy letnie wakacje, sezon turystyczny w pełni. W polskie Tatry wybierają się tłumy turystów, stęsknione piękna przyrody. Nad magią gór mogłabym rozpływać się długo, snując plany na kolejny wypad. Z tego roku mam również miłe wspomnienia, a widoki uwiecznione na zdjęciach.
Dzisiaj chciałabym skupić się na aktualnej i bardzo kontrowersyjnej kwestii.
Do jakich czynów jest w stanie posunąć się człowiek, żeby więcej zarobić? Pieniądz ma siłę, a kasa bywa wyznacznikiem miejsca na tym globie. Wiadomo, że tam, gdzie biznes, nie ma miejsca na uczucia, sentymenty, ale i wartości moralne.
Dantejskie sceny w Tatrach odnośnie transportu konnego do Morskiego Oka od kilku lat są tematem szumnie poruszanym w mediach. Konie cierpią, turyści mają to gdzieś, a różne fundacje przepychają się z TPN-em i furmanami.

wtorek, 17 lipca 2018

Moc słowa

Mam bardzo silne przeczucie, że do zagłady nie potrzebny jest wróg z zewnątrz. Dynamit, bomby i inne okropieństwa narobią sporo huku i rozwalą wszystko, co mają w zasięgu. Na to nie ma mocnych, jeśli strzał jest celny, to jest i ofiara. W naszym kraju ludzie na co dzień jednak nie dysponują materiałami wybuchowymi i nikt dla rozrywki nie rzuca granatem na czyjeś podwórko. 
No tak, granatem może nie, ale jadem prędzej. 
Wiele dzieciaków i nastolatków czuje się upodlonych, szykanowanych i gorszych przez regularne obrażanie, wyzwiska czy groźby. Agresorzy nie muszą ganiać kogoś z nożem.

sobota, 7 lipca 2018

Niezwykłe spotkanie - Robert Biedroń w Ostrowcu Św.


Co za dzień! Wczoraj w moim rodzinnym Ostrowcu gościliśmy Roberta Biedronia. Nie spodziewałam się, że będę miała szansę iść na spotkanie, słuchać wypowiedzi tego niezwykłego człowieka i zadać pytania. 

Od początku atmosfera była bardzo miła, uśmiechnięci ludzie na czele z zaproszonym gościem. To rzadkie, ale i fajne widzieć polityka i samorządowca, który zaraża pozytywną energią, żartuje i nie stwarza jakiegoś sztucznego dystansu między nim a zgromadzonymi. 
Pierwsza część spotkania opierała się na wywiadzie przedstawicielki fundacji pana Roberta na województwo z samym gościem. Kilka pytań wystarczyło, bo odpowiedzi były rozbudowane i wiele kwestii tj. samorządy, współpraca między ludźmi z różnych środowisk, prawa kobiet, budowa społeczeństwa obywatelskiego zostały poruszonych. Robert Biedroń dodał od siebie, że jest zwolennikiem rozmowy, poznawania ludzi nawet z bliskiej okolicy, od których można się wiele dowiedzieć. A słowa, by na co dzień kierować się życzliwością i tolerancją wobec innych szczególnie utkwiły mi w pamięci. Znowu tak niewiele znaczy tak wiele 
A kiedy nadeszła pora na zadawanie pytań, zgłosiłam się jako pierwsza Pewnie, że się wstydziłam i bałam kompromitacji na forum. Przewalczyłam jednak ten strach, podeszłam bliżej, wzięłam mikrofon, a potem jakoś poszło. Przedstawiłam się, powiedziałam dwa słowa skąd jestem i co teraz robię, a potem poruszyłam temat praw kobiet i działalności aktywistek w Polsce. Podziękowałam panu Robertowi Biedroniowi za dotychczasową troskę o prawa kobiet, niepełnosprawnych i różnych mniejszości. Patrząc wprost na naszego gościa powiedziałam "Jest pan towarem deficytowym w tym kraju" i rozległy się brawa  Zawsze chciałam osobiście wypowiedzieć to zdanie, a teraz nadarzyła się okazja. Purpurowa na twarzy dopięłam swego. Co śmieszne z roztargnienia nie uścisnęłam ręki bohaterowi spotkania, ale taki szczery tekst na forum też był moim zdaniem OK. 
A przy wychodzeniu z sali trzy osoby się przy mnie zatrzymały i zagadały na temat mojej krótkiej wypowiedzi. Dostałam miłe pochwały, a jeden pan uścisnął mi rękę i pogratulował  
Piątek nie mógł zakończyć się lepiej 
PS Tylko taką informację udało mi się znaleźć a propo wczorajszego.