wtorek, 18 wrze艣nia 2018

"Ewa i Adam" rozdzia艂 I "Przygoda z cz艂owiekiem"

Przed Wami moje najnowsze pisarskie dziecko 馃挅 To pierwszy rozdzia艂, kt贸ry zatytu艂owa艂am "Przygoda z cz艂owiekiem". Obj臋to艣ciowo naprawd臋 kr贸tki (co艣 nowego u mnie 馃槃) wi臋c w wolnej chwili zach臋cam do przeczytania. Dodam te偶, 偶e to "dziecko" ma ju偶 rodze艅stwo, dla kt贸rego kiedy艣 znajdzie si臋 tu miejsce. 
Nie przed艂u偶aj膮c dalej - niech tre艣膰 "Ewy i Adama" b臋dzie z Wami!



Rozdzia艂 I „Przygoda z cz艂owiekiem”
Ca艂e zamieszanie z grzechem pierworodnym, kt贸rego spr臋偶yn膮 by艂a Ewa stawia Adama w 艣wietle biernego i pokornego bytu, bo wzi膮艂 – zjad艂 – nie pyta艂 sk膮d. Wygodny czy zbyt ufny? 
Ewa poda艂a zatrute jab艂ko Adamowi, a on je zjad艂.
B贸g si臋 strasznie wkurzy艂, cho膰 m贸wiono potem, 偶e od zawsze g贸rowa艂 nad cz艂owiekiem, wi臋c musia艂 wiedzie膰, co si臋 stanie. Ach ci ludzie! Niby wolni, niby mogli wszystko, a spieprzyli spraw臋 koncertowo! Adam, protoplasta cz艂owieka, mia艂 odt膮d przer膮bane, musia艂 harowa膰 w pocie czo艂a, 偶eby cokolwiek mie膰. Ewa natomiast nie mia艂a wyj艣cia i rodzi艂a w b贸lach. Pierwsza para to jednak twarde istoty. Zaludnili ziemi臋, ogarn臋li zwierz臋ta, 偶eby im pomaga艂y albo chocia偶 nie przeszkadza艂y i wykorzystywali wszelk膮 zielenin臋 m.in. jako po偶ywienie (wegetarianie ju偶 was lubi膮!)
Czyli p贸藕niejsza klasyka. Jak si臋 nie narobisz, to nie zarobisz. A wszystko, co pi臋kne rodzi si臋 b贸lu.
Cz艂owiek mia艂 dogl膮da膰 i uprawia膰 ogr贸d Eden. Teraz Adam i Ewa mog膮 uprawia膰 co najwy偶ej seks, a dogl膮da膰 stan konta.
Byli nadzy? I nie narzekali non stop, 偶e w艂贸kna kolagenowe ju偶 nie te i sk贸ra obwisa fa艂dami? Ewka nie chcia艂a botoksu i bardziej wymy艣lnych hybryd? A Adam nie marudzi艂, 偶e biceps na wej艣ciu m贸g艂 by膰 bardziej wyrobiony? Jak dzieci, kt贸re jeszcze nic nie wiedz膮 i ciesz膮 si臋 z g艂upot.
W膮偶 si臋 wykaza艂, pierwsza kobieta da艂a si臋 przekona膰 przebieg艂emu manipulatorowi, daj膮c pocz膮tek naiwno艣ci populacji 偶e艅skiej podczas wyprzeda偶y ciuch贸w w galerii. Jab艂uszko przyci膮gn臋艂o jej uwag臋, oczy pewnie za艣wieci艂y si臋 z ekscytacji, a wizja lepszej siebie „po” fakcie wygra艂a. Owoc z za艂o偶enia powinien nada膰 nowej jako艣ci, w ko艅cu zakazany, prawda? Adam to poczciwe ch艂opisko i nie chcia艂 dyskutowa膰 z 偶on膮, kt贸ra naga, st膮paj膮c po raju podesz艂a i poda艂a mu jab艂ko.
Pewnie z pocz膮tku ci臋偶ko w to uwierzy膰, ale to pierwszy m臋偶czyzna siedzia艂 sobie biernie w bujnej ro艣linno艣ci, mo偶e rozmy艣la艂 o czym艣 konkretnym, ale wielce prawdopodobne, 偶e o niczym. Adam patrzy艂 w niebo, potem na kwiaty wok贸艂, a w ko艅cu na go艂膮 偶on臋. Wiele nie robi艂, ale te偶 nie biega艂 z mieczem b膮d藕 karabinem maszynowym, siej膮c pogrom i manifestuj膮c wysoki poziom testosteronu we krwi. Siedzia艂 albo leniwie spacerowa艂, mia艂 co je艣膰, pi膰 i na kogo/co patrze膰. To Ewa dokona艂a rewolucji robi膮c co艣. Mia艂a uszy, s艂ucha艂a ze zrozumieniem i zadzia艂a艂a. Odpu艣膰my biedaczce, 偶e uleg艂a w臋偶owi, da艂a si臋 wrobi膰, a przy okazji wrobi艂a w bagno i Adama, i reszt臋 ludzko艣ci. Jej te偶 si臋 oberwa艂o! Okres co miesi膮c, a b贸l porodowy przy okazji nowego pierworodnego potrafi膮 da膰 w ko艣膰, po艂owa spo艂ecze艅stwa dobrze o tym wie.
Pierwsi ludzie, sami z siebie, nie potrzebowali zbyt wiele. Mo偶na powiedzie膰, 偶e ich potrzeby by艂y bardzo prymitywne, a styl 偶ycia kr臋ci艂 si臋 wok贸艂 zaspakajania spraw fizjologicznych i tego, by jako艣 przetrwa膰. Owszem, sp艂odzili potomstwo, ale nie chcieli dla nich prywatnych szk贸艂 czy nowych tablet贸w.
Czas p艂yn膮艂, wi臋c i potrzeby si臋 zmieni艂y. Cz艂owiek zapragn膮艂 w艂adzy, pieni臋dzy, uznania. Zechcia艂 odpoczywa膰 na sk贸rzanej kanapie w luksusowym wn臋trzu i s艂ucha膰 orkiestry symfonicznej. Ale zanim dotar艂 do bezprzewodowego Internetu, do艣wiadczy艂 偶ycia Ewy i Hamleta...

Brak komentarzy:

Prze艣lij komentarz