Przed Wami moje najnowsze
pisarskie dziecko 馃挅
To pierwszy rozdzia艂, kt贸ry zatytu艂owa艂am "Przygoda z cz艂owiekiem".
Obj臋to艣ciowo naprawd臋 kr贸tki (co艣 nowego u mnie 馃槃) wi臋c w wolnej chwili zach臋cam do
przeczytania. Dodam te偶, 偶e to "dziecko" ma ju偶 rodze艅stwo, dla
kt贸rego kiedy艣 znajdzie si臋 tu miejsce.
Nie przed艂u偶aj膮c dalej - niech tre艣膰 "Ewy i
Adama" b臋dzie z Wami!
Ca艂e
zamieszanie z grzechem pierworodnym, kt贸rego spr臋偶yn膮 by艂a Ewa stawia Adama w
艣wietle biernego i pokornego bytu, bo wzi膮艂 – zjad艂 – nie pyta艂 sk膮d. Wygodny
czy zbyt ufny?
Ewa
poda艂a zatrute jab艂ko Adamowi, a on je zjad艂.
B贸g
si臋 strasznie wkurzy艂, cho膰 m贸wiono potem, 偶e od zawsze g贸rowa艂 nad
cz艂owiekiem, wi臋c musia艂 wiedzie膰, co si臋 stanie. Ach ci ludzie! Niby wolni,
niby mogli wszystko, a spieprzyli spraw臋 koncertowo! Adam, protoplasta
cz艂owieka, mia艂 odt膮d przer膮bane, musia艂 harowa膰 w pocie czo艂a, 偶eby cokolwiek
mie膰. Ewa natomiast nie mia艂a wyj艣cia i rodzi艂a w b贸lach. Pierwsza para to
jednak twarde istoty. Zaludnili ziemi臋, ogarn臋li zwierz臋ta, 偶eby im pomaga艂y
albo chocia偶 nie przeszkadza艂y i wykorzystywali wszelk膮 zielenin臋 m.in. jako
po偶ywienie (wegetarianie ju偶 was lubi膮!)
Czyli
p贸藕niejsza klasyka. Jak si臋 nie narobisz, to nie zarobisz. A wszystko, co
pi臋kne rodzi si臋 b贸lu.
Cz艂owiek
mia艂 dogl膮da膰 i uprawia膰 ogr贸d Eden. Teraz Adam i Ewa mog膮 uprawia膰 co najwy偶ej
seks, a dogl膮da膰 stan konta.
Byli
nadzy? I nie narzekali non stop, 偶e w艂贸kna kolagenowe ju偶 nie te i sk贸ra obwisa
fa艂dami? Ewka nie chcia艂a botoksu i bardziej wymy艣lnych hybryd? A Adam nie
marudzi艂, 偶e biceps na wej艣ciu m贸g艂 by膰 bardziej wyrobiony? Jak dzieci, kt贸re
jeszcze nic nie wiedz膮 i ciesz膮 si臋 z g艂upot.
W膮偶
si臋 wykaza艂, pierwsza kobieta da艂a si臋 przekona膰 przebieg艂emu
manipulatorowi, daj膮c pocz膮tek naiwno艣ci populacji 偶e艅skiej podczas wyprzeda偶y
ciuch贸w w galerii. Jab艂uszko przyci膮gn臋艂o jej uwag臋, oczy pewnie za艣wieci艂y si臋
z ekscytacji, a wizja lepszej siebie „po” fakcie wygra艂a. Owoc z za艂o偶enia
powinien nada膰 nowej jako艣ci, w ko艅cu zakazany, prawda? Adam to poczciwe
ch艂opisko i nie chcia艂 dyskutowa膰 z 偶on膮, kt贸ra naga, st膮paj膮c po raju podesz艂a
i poda艂a mu jab艂ko.
Pewnie
z pocz膮tku ci臋偶ko w to uwierzy膰, ale to pierwszy m臋偶czyzna siedzia艂 sobie
biernie w bujnej ro艣linno艣ci, mo偶e rozmy艣la艂 o czym艣 konkretnym, ale wielce
prawdopodobne, 偶e o niczym. Adam patrzy艂 w niebo, potem na kwiaty wok贸艂, a w
ko艅cu na go艂膮 偶on臋. Wiele nie robi艂, ale te偶 nie biega艂 z mieczem b膮d藕
karabinem maszynowym, siej膮c pogrom i manifestuj膮c wysoki poziom testosteronu
we krwi. Siedzia艂 albo leniwie spacerowa艂, mia艂 co je艣膰, pi膰 i na kogo/co
patrze膰. To Ewa dokona艂a rewolucji robi膮c co艣. Mia艂a uszy, s艂ucha艂a ze
zrozumieniem i zadzia艂a艂a. Odpu艣膰my biedaczce, 偶e uleg艂a w臋偶owi, da艂a si臋
wrobi膰, a przy okazji wrobi艂a w bagno i Adama, i reszt臋 ludzko艣ci. Jej te偶 si臋
oberwa艂o! Okres co miesi膮c, a b贸l porodowy przy okazji nowego pierworodnego
potrafi膮 da膰 w ko艣膰, po艂owa spo艂ecze艅stwa dobrze o tym wie.
Pierwsi
ludzie, sami z siebie, nie potrzebowali zbyt wiele. Mo偶na powiedzie膰, 偶e ich
potrzeby by艂y bardzo prymitywne, a styl 偶ycia kr臋ci艂 si臋 wok贸艂 zaspakajania
spraw fizjologicznych i tego, by jako艣 przetrwa膰. Owszem, sp艂odzili potomstwo,
ale nie chcieli dla nich prywatnych szk贸艂 czy nowych tablet贸w.
Czas
p艂yn膮艂, wi臋c i potrzeby si臋 zmieni艂y. Cz艂owiek zapragn膮艂 w艂adzy, pieni臋dzy,
uznania. Zechcia艂 odpoczywa膰 na sk贸rzanej kanapie w luksusowym wn臋trzu i
s艂ucha膰 orkiestry symfonicznej. Ale zanim dotar艂 do bezprzewodowego Internetu,
do艣wiadczy艂 偶ycia Ewy i Hamleta...

Brak komentarzy:
Prze艣lij komentarz