Poszerzanie zakresów w rozciąganiu jako cel sam w sobie - od bardzo dawna przejawia się w moim życiu. Tak na poważnie, to nie wiem skąd :) Ćwiczenia fizyczne dają wiele korzyści i co do tego nie ma wątpliwości. Można kombinować na mnóstwo sposobów, każdy jest OK.
Stretching mnie uspokaja, może dlatego go lubię. Uprzedziłam właśnie pytanie "A po co ci to?" :)
Nie wiem, po co ludzie spędzają długie godziny przy grach komputerowych i nie mam zielonego pojęcia, dlaczego w wolnym czasie niektórzy przesadzają z alkoholem, wiedząc, że potem będzie zgon (?) Nie rozumiem, nie podzielam, ale nic mi do tego.
Z premedytacją męczę organizm i psychikę. Super widzieć choćby i mały progres, ale obolałe mięśnie i ogólne znużenie to też realia. Komu chce się ćwiczyć, kiedy nastrój dawno opadł, a zmęczenie daje się we znaki? Nie jest mi łatwo motywować się do czegoś, kiedy codzienność nie pomaga. Nie rozciągam się zawsze wtedy, gdy pojawi się ku temu sposobność. Czasem więcej, innym razem mniej. Raz z dużym entuzjazmem, a innym - malutkim.
Mimo to, kiedy już mam za sobą co najmniej pół godziny samego stretchingu, po rozgrzewce of course, to lepiej mi na duszy :) Serio, nie myślę tyle o smutkach i nie zadręczam się bolesnymi przeżyciami. Ot, taki mój mały sposób na poprawę nastroju. Może nie jakiś spektakularny, ale skuteczny.
Dość gadania, przechodzę do praktyki, a raczej do kilku foci dokumentujących wczorajsze pozycje.
Tak! Będą OBRAZKI! Będzie śmiech, bo moje miny należą do tych nieco "głupawych".
Z fachowego punktu widzenia, mam nadal braki, wiele należy poprawić, pogłębić, wyprostować plecy, mocniej się wyciągnąć... Nie mniej jednak, dawno nie robiłam żadnych zdjęć podczas rozciągania i pewne postępy jednak są.
Poza zaczerpnięta z jogi, pięty mają przylegać do podłogi
Szpagat już jest, tylko klatka jeszcze za bardzo skręcona
Głowa do słońca, czytaj lampy. Ma oświecić!
Uśmiech jest, pozycja nawet w miarę. Drabinka z plecami pomogła, ale ciii!
To samo jeszcze w leżeniu
Klasyk z boku widziany, błoga mina, a klatka znowu nierównolegle!
PS Ze względu na brak miejsca, w tle ciągle inni ćwiczący. Robiłam, co mogłam, żeby się ustawić, ale takich tłumów spragnionych wysiłku dawno nie było :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz