poniedziałek, 27 lutego 2017

Fragment "Wywiadu z życiem" :)

Oto próbka mojego pisarstwa, jeśli masz parę chwil wolnego, to zachęcam do przeczytania :)



                                                              ***
            Ksiądz Krystian wstał dość wcześnie. Dobry humor mu dopisywał, więc zjadł szybko śniadanie i popędził do szkoły, będąc pełnym nadziei i optymizmu co do dzisiejszego dnia. W budynku szkoły zdążył wymienić „Szczęść Boże” z paroma nauczycielami, ale nie został w pokoju nauczycielskim na pogawędkę. Uważał bowiem, że oni za dużo narzekają i mają takie posępne miny. Za to on, zwarty i gotowy, pojawił się w sali lekcyjnej jeszcze przed dzwonkiem. Ksiądz Krystian aż cały drżał z przejęcia, ale nie dawał po sobie tego poznać. Kiedy katecheza już się zaczęła, przeczytał listę obecności i wstał do modlitwy. Właściwie to tylko on zmówił pacierz, bo uczniowie stali w ciszy, błądząc oczami po ścianach i popękanym suficie. Ksiądz był jednak tak pochłonięty modlitwą, że nawet tego nie zauważył.

sobota, 25 lutego 2017

Z wizytą w Centralnym Muzeum Włókiennictwa - wystawa prac absolwentów ASP

Na tę wystawę wybierałam się już od jakiegoś czasu, gdyż miałam przeczucie, że to będzie coś, co "tygryski lubią najbardziej", czyli sztuka współczesna. Do Centralnego Muzeum Włókiennictwa przy ul. Piotrkowskiej 282 poszłam z nadzieją zobaczenia czegoś, co mnie ruszy i zainspiruje. I jak się okazało, nie zawiodłam się.
Wszystkie prace absolwentów łódzkiej ASP były, na swój sposób, intrygujące. Jedne podobały mi się mniej, inne bardziej, zresztą jak w życiu, kiedy coś nas zachwyca, a coś innego po prostu lubimy, bo jest ok.
Nie sposób ich wszystkich opisać i przybliżyć przesłania. Również moje zdjęcia nie pokażą ich wspaniałości, tj. nie dało rady nagrać filmików absolwentów Wydziału Sztuk Wizualnych, ale poniżej zamieszczam małą próbkę niektórych z dzieł.

czwartek, 16 lutego 2017

"Chłopcy z Placu Broni" F. Molnara, czyli jedna z tych książek, które wstrząsają tobą jeszcze za dzieciaka

Ta powieść węgierskiego pisarza wydana w 1906 r. ma ponadczasowy charakter i mimo zaliczania jej do prozy dziecięcej i młodzieżowej, wciąż porusza i zapada w pamięć na długo. 
Z "Chłopcami z Placu Broni" zetknęłam się dość dawno, faktycznie "za dzieciaka". Jest to utwór, który czytał mi tata. Pamiętam, jak zasłuchana, wyobrażałam sobie bohaterów i ich przygody i nie mogłam się doczekać, kiedy znowu będę mogła wrócić do tej lektury. 
Od tamtego czasu upłynęło dobre kilka lat, a ja nadal wspominam z nostalgią losy Nemeczka i jego kompanów. 

poniedziałek, 13 lutego 2017

1 % dla fundacji Krwinka

Zdjęcie użytkownika Fundacja Krwinka.
  
W zeszłym roku aktywnie uczestniczyłam w zachęcaniu ludzi, żeby przekazywali 1 % na rzecz Fundacji Krwinka. Mam nadzieję, że i w tym będę działać z nie mniejszym zapałem, rozwieszając plakaty, ulotki i rozmawiając z zainteresowanymi osobami. Zanim jednak to nastąpi, załączam wspomniany w tekście "rąbek tajemnicy" i nie mogę się doczekać nowego spotu Krwinki.
Powodów, dla których warto zainteresować się i wspomóc fundację Krwinka jest bardzo wiele. Nie będę się jednak tutaj rozpisywać, bo wystarczy wejść na oficjalną stronę Krwinki, żeby zapoznać się z jej działalnością. 
Z mojego punktu widzenia mogę powiedzieć, że fundacja robi naprawdę dużo dla dzieci chorych onkologicznie i ich rodzin. Cieszę się, że jako wolontariuszka mogę działać w barwach Krwinki i mieć styczność z wieloma fantastycznymi osobami. Taka forma pomocy działa korzystnie "w obie strony", także sam/a wolontariusz/ka otrzymuje pozytywną odpowiedź zwrotną.

piątek, 3 lutego 2017

Sesja, sesja i po sesji!!! Książka na zrelaksowanie się? Tylko "Dziunia"!

Znaleziony obraz Recenzja dwóch książek jednocześnie ? Czemu nie.. Zresztą "Dziunia" i "Dziunia na uniwersytetach " nie powinny być zaliczane do książek dla młodzieży czy dorosłych, one po prostu wymykają się wszelkim szufladkom. Dlaczego ?
Po pierwsze, żeby przybliżyć nieco styl pisarstwa pani Anny Marii Nowakowskiej przytoczę kilka krótkich fragmentów :
  • (…) ludzkość ma w dupie cudze uczucia. Stany umysłu. Potrzeby. Ludzkość nie bawi się w subtelne dociekania, jeśli chodzi o emocjonalną niemojość. Mojość zaś, czyli uczucia własne, traktuje z najwyższą atencją, bacznie skanując otoczenie w poszukiwaniu powodu, żeby się nabzdyczyć.
  • Perspektywę, która zmienia wszystko, można uzyskać po odpowiednim zmieszaniu składników: wódka, kropelka środka do usypiania koni, papieros.
  • Kiedy już zrobią z ciebie wariata, proponują Ci pomoc psychologiczną.
  •  Dziuniość to stan umysłu, który może być kłopotliwy”.