niedziela, 28 października 2018

Otwarte Oczy Ani! Co z aneczką nie tak?


Hej hej w deszczowy wieczór! Do mojego fanpage dodałam inny (nowy) link do strony na blogspocie. To dokładnie ta sama witryna, tylko ze zmienioną nazwą. Co nie podoba mi się w "świecie według aneczki"? 

czwartek, 11 października 2018

Trójeczka na starcie, czyli III. rozdział, w którym Ewa biegnie dalej


Rozdział III „Być Hamletem albo nie być Ewą”
Do dziś nikt nie wie, ile żyła pierwsza para ludzi. Nie wiadomo, czy Ewa doczekała się zmarszczek, a Adam pokaźnego mięśnia piwnego i nadciśnienia.
Dobro i zło, zło i dobro, proporcje zaczynają się mieszać, jedno przeważa, drugie niknie w oczach. Początek goni koniec, kobieta zna krav magę, mężczyzna opiekuje się chorym dzieckiem. Płeć żeńska wychodzi na ulice, a ta druga tłumaczy, dlaczego przez wieki miała tę pierwszą za „gorszy sort.” Ewa zarabia więcej niż jej męski odpowiednik, a on jąka się i myli sól z cukrem krzątając się po kuchni.
W końcu kobieta zastanawia się, dlaczego nie potrafi płakać oglądając komedie romantyczne. Potrafi podnieść nie tylko pokaźną sztangę, ale i głos. Ba, ona wrzeszczy, zrywa kajdany konwenansów i depcze niepisany elementarz dla małych dziewczynek o tytule „Co wypada, a co nie.”
Misternie wykonany gorset zabierał kobietom powietrze przez lata. Bladły, mdlały, wołały o ratunek miejscowych lekarzy, którzy mieli znaleźć cudowne remedium na stłamszony krzyk. Wielki świecie! Leczy się przyczyny, a nie gładzi skutki. Tamci może o tym nie wiedzieli, albo nie chcieli wiedzieć.
Ale dzisiaj to Ewa nie wie, jak to jest z tym życiem, złem, dobrem, dobrymi chęciami, leniwymi kłamcami i poplątanymi relacjami.
Jeszcze sto metrów… pięćdziesiąt… dwadzieścia… dziesięć… trzy… dwa… jeden…
Czas będzie przyzwoity, zadowalający, a może i lepszy. O kurka, rewelacyjny! Ewka, pobiłaś rekord, wzniosłaś się na wyżyny, zwycięstwo, tego jeszcze nie było! Ciężko na to pracowałaś, nie zastanawiałaś się nad tym, czy ćwiczyć, czy nie.