Lato i wraz z nim wakacje zbliżają się wielkimi krokami. Widać to już wszędzie. Ludzie wreszcie powychodzili z domów, spacerują, spotykają się na powietrzu i po prostu cieszą się z tych pierwszych, cieplejszych dni.
Wiele osób przed wakacjami obiecuje sobie, że zrzuci kilka zbędnych kilogramów i zacznie się więcej ruszać. A wiadomo ruch i w ogóle dbanie o siebie i o dobre nawyki stało się w ostatnich latach modne jak nigdy. Fajnie widzieć tłumy uśmiechniętych osób na zumbie czy biegających po parkach, ot tak dla zdrowia. W czasach, gdy Chodakowska czy Lewandowska są idolkami ludzi, nie tylko młodych, bycie fit wydaje się być w zasięgu ręki każdego. Nie trzeba w zasadzie wychodzić z domu, wystarczy, że uruchomisz jakiś filmik wyżej wymienionych pań, czy fit.pl bądź jeszcze innej.
Ja, oprócz typowego treningu wzmacniająco - spalającego kalorie, polecam się trochę porozciągać. Stretching za zakończenie treningu to naprawdę dobry pomysł, nie zajmuje aż tak dużo czasu, a korzyści ma wiele. Takie wydłużone mięśnie poszerzają zakres naszych ruchów i są świetnym relaksem. Na początku efekty nie są nie wiadomo jak powalające, ale w miarę upływu czasu, przy systematycznym rozciąganiu, widzi się różnice.
A teraz, żeby nie było za dużo teorii, wrzucam coś dla ambitnych. :)
https://www.youtube.com/watch?v=3acyJNibezs
https://www.youtube.com/watch?v=G1gdNv_IpfMhttps://www.youtube.com/watch?v=6P1dbUWLW_g
niedziela, 17 kwietnia 2016
niedziela, 10 kwietnia 2016
Książka Diane Chamberlain "Szansa na życie"
Niedawno w moje ręce trafiła książka autorstwa Diane Chamberlain, współczesnej, amerykańskiej pisarki. Mimo wielu wartych uwagi pozycji na mojej półce, "Szansa na życie" przykuła moją uwagę, gdyż przeczytałam gdzieś w internecie, że Chamberlain pisze w stylu Jodi Picoult, którą bardzo cenię.
Tak czy siak, od razu zabrałam się do czytania. Już po paru stronach w stylu autorki dało się zauważyć podobieństwo do Picoult. Ale czy to źle? Pewnie, że nie, obie panie opanowały do perfekcji kunszt pisarski i moim zdaniem im więcej takich pisarzy/ek, tym ciekawsza i wartościowsza będzie literatura współczesna.
Ale do rzeczy, wracam do recenzowania. Jeśli chodzi o samą treść, to książka niezwykle mnie wciągnęła. Całość kręci się wokół zaginionej dziewczynki zmagającej się z bardzo poważną chorobą, toteż ja, mając kontakt z chorymi dziećmi na wolontariacie, byłam w stanie lepiej wyobrazić sobie i wczuć się w sytuację rodziców i bliskich małej Sophie. Autorka ukazała dramat tych ludzi, którzy na skraju wyczerpania obwiniają siebie wzajemnie i szukają sposobu na radzenie sobie z bardzo trudna sytuacją. Ponadto mimo zażyłych relacji skrywają oni swoje, głęboko schowane sekrety.
Mimo tych kilku wątków fabuła nie jest ani trochę zagmatwana, gdyż łączą się one w całość i wszystko jest jasne dopiero na sam koniec.
Diane Chamberlain trzyma nas w napięciu, ale robi to z umiarem, więc nie sposób zmęczyć się tą lekturą. Wszystko trzyma się sensu, dlatego też szybko się czyta.
Myślę, że "Szansa na życie" to powieść odpowiednia dla naprawdę szerokiej rzeczy książkoholików. Polecam szczególnie osobom, które nie boją się trudnych tematów i niebanalnych treści. Według mnie autorka ta udowadnia, że współczesna proza ma się świetnie i nie brak tutaj pisarzy/ek z pomysłem i talentem. 
niedziela, 3 kwietnia 2016
Przyjazna Łódź
Dzisiejszy wypad do parku "Źródliska". Widać i czuć wiosnę. Spotkałam całe mnóstwo biegaczy, rowerzystów i spacerowiczów, którzy również stęsknieni za ciepełkiem, wyszli cieszyć się z ładnej pogody.
Tyle mówi się o Łodzi, że brzydka, że zaniedbana, że pełno w niej menelstwa, ok, znajdzie się tu ziarno prawdy, ale czy nie lepiej skupić się na jej dobrych stronach? Jest tu wiele parków i zacisznych miejsc, nawet w centrum, gdzie można się schronić i odetchnąć. Są muzea, w których wizyta nie kończy się nudą. Uniwersytet Łódzki mieści się w większości w nowoczesnych, przestronnych i ciekawie zaprojektowanych budynkach. Łódź otwiera się na ludzi, również i studentów, którzy znajdą tutaj różne formy rozrywki i ciekawe miejsca, gdzie można w sposób konstruktywny spędzić wolny czas.
Osobiście nie żałuję wyboru Łodzi jako miasta do pobierania nauki. Uważam, że przy odrobinie chęci wszędzie można znaleźć swoje miejsce i odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)