I znowu NIE BĘDZIE OBRAZKÓW! :) :) :)
Panie i Panowie My2018 w wydaniu aneczki:
Jak zwykle o tej porze biały
puch, zwany śniegiem, nie pojawił się na czas. Z punktualnością problemy mają i
ludzie, więc nie ma sensu czepiać się niebiosów o taką pierdołę. W ciasnym
przedpokoju, tuż obok potężnej i pojemnej szafy, rodem z „Opowieści z Narnii”,
wisi lustro. Nic szczególnego, długie, wąskie, podstarzałe i lekko mętne od
upływu czasu. Od zawsze obrazuje to, co dzieje się między kuchnią, pokojem a
drzwiami wejściowymi.