Od kiedy pamiętam lubiłam pisać. Dużo czytałam, uwielbiałam zagłębiać się w literaturze i kontemplować jej piękno. Od książek przeszło do spisywania własnych refleksji na papier. Tych kartek, a potem zeszytów trochę się nagromadziło. Czas leciał, wiele się zmieniało, a ja wciąż coś tam "skrobałam" w notatniku. Niedawno przerzuciłam się na pisanie na komputerze. Stwierdziłam, że to wygodne w edytowaniu i mogę zaoszczędzić cenny czas.
Staram się porządkować własne myśli i segregować pomysły do folderów, a i tak pojawia się bałagan. Kiedy już wena przeleje się na konkretny otwór i wygląda on w miarę przyzwoicie, publikuje go i wysyłam do nieznanych mi osób, żeby otrzymać jak najbardziej niezależną recenzje.
Strona sweek.com daje mnóstwo możliwości i regularnie umieszcza nowe "pisarskie wyzwania" z konkursami. Mnie się to podoba i za jej pośrednictwem umieszczam swoją twórczość w sieci.
Konkurs My2018 od razu wydał się ciekawy. Pewien materiał już zgromadziłam, wprowadziłam korektę i dałam upust wyobraźni w pisaniu zakończenia. Efekt końcowy okazał się zupełnie inny tzn. dostałam totalnie różny feedback niż się spodziewałam! Praca "poszła" do oznaczenia tagami i niech się dzieje wola nieba w konkursie.
Dzisiaj wyniki... i okazało się, że jestem w zaszczytnym gronie finalistów :) To po prostu nie do uwierzenia. Uważam, że tekst mi wyszedł, ale nie mierzyłam tak wysoko, żeby zostać wyróżnioną w takim składzie!
Jest cudownie! Miła niespodzianka! Skaczę ze szczęścia!
Oczywiście, załączam linki do stron, a przede wszystkim do tej z moją pracą. Sami oceńcie, co i jak. Z chęcią posłucham Waszych komentarzy.
Linki:
https://sweek.com/read/99927/1400000162
https://blog.sweek.com/pl/wyniki-konkursu-my2018/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz