poniedziałek, 14 listopada 2016

Wizyta w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, czyli Żywa Biblioteka

 Właśnie wróciłam z Centrum Dialogu z Żywej Biblioteki i muszę przyznać, że dawno nie przeżyłam tak owocnej i ciekawej niedzieli. Miałam okazję rozmawiać z 5 osobami, z których każda jest inna, ale wszystkie są wspaniałe i mają interesujące osobowości. Są to : osoba z ChAD, kobieta - żołnierz, organizatorka całego przedsięwzięcia, lesbijka i były kleryk. Wg mnie tak właśnie powinny wyglądać lekcje współczesnej historii, którą przecież my tworzymy, czyli szacunek, otwartość umysłu i przekraczanie granic.
 Co do samej organizacji tego przedsięwzięcia, to muszę bardzo pochwalić wszystkich zaangażowanych, łącznie z przemiłymi wolontariuszami i Książkami. Zadbano również o odpowiednią reklamę tego wydarzenia, dzięki której czytelników było naprawdę wielu. 
 Wizytę w Centrum Dialogu, na pewno będę wspominać jako nowe i wartościowe doświadczenie. Mimo iż uważam się za osobę tolerancyjną, mogę szczerze przyznać, że te pięć rozmów zmusiło mnie do jeszcze większej refleksji nad tym tematem. Takie poszerzanie horyzontów przydałoby się każdemu, młodemu człowiekowi, który wkracza w dorosłość i dopiero uczy się sztuki życia. 
Sądzę, że i Książki wiele zyskały dzięki temu wydarzeniu, gdyż mogły przełamać swoje wewnętrzne opory i mówić o sobie szczerze i bez ogródek. Kontakt na "ty" również pomagał przełamywać lody. Mnie urzekła też ta bezpośredniość w relacjach, mogłam zapytać o to, co mnie ciekawiło bądź nurtowało. 
Żywa Biblioteka jest także doskonałym dowodem na to, że Polska i Polacy zmieniają się na lepsze. Wśród nas coraz więcej osób "wychodzi ze skorupy i dzieli się swoimi przeżyciami z innymi ludźmi", podczas gdy cała reszta nie przygląda się już z pogardą czy nawet agresją, lecz wchodzi w dialog i bez uprzedzeń podejmuje się konfrontacji. 
Wielkie dzięki należą się również miastu Łódź, które prężnie się rozwija i staje się miejscem, gdzie jest przestrzeń dla tolerancji. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz