Co
z tą siłą kobiet?
W przestrzeni publicznej i mediach coraz więcej
miejsca poświęca się sile kobiet i wzmacnianiu poczucia własnej wartości przez
przedstawicielki płci żeńskiej. Moje feministyczne serducho cieszy się na każdą
wzmiankę o siostrzeństwie i dostrzeżeniu potencjału w dziewczętach. Niemal
skaczę ze szczęścia, czytając mądre ciałopozytywne teksty i widząc, że można
odczarować ludzką fizjologię oraz zupełnie inaczej mówić np. o
miesiączce.
W moim odczuciu nigdy nie przesadzimy z pokazywaniem przykładów
girls' power i motywowaniem dziewcząt/kobiet do wzięcia życia w swoje ręce. To
właściwy kierunek, kiedy podkreślamy autonomiczne decyzje i akcentujemy, że
kobiety nie są nikomu winne uległości i uśmiechu. Cóż, świat musiał trochę
poczekać na zwrot w tę stronę, dlatego z wypiekami na twarzy oglądam wszelkie
tego typu kampanie.
Przyznam szczerze, że nie chwytam wszystkiego z jednakowym
entuzjazmem. Doceniam gesty, ale są kampanie i reklamy, które nie do końca mnie
przekonują. Dzisiaj chciałabym podzielić się moimi wrażeniami na temat spotu
firmy L'Oreal Paris.
https://www.facebook.com/lorealparispolska/videos/755112985217772
Znany
koncern kilka dni temu wystartował z kampanią "Kobiety w Roli
Głównej" z udziałem m. in. Grażyny Torbickiej. Filmik promujący trwa 33
sekundy i to wystarczy, żeby wyrobić sobie jakieś zdanie. Słowa, które tam
padają niewątpliwie wpasowują się w nurt wzmacniania kobiet i podkreślają to,
by żyć w zgodzie z własnymi upodobaniami. Zrozumiałam, że podejście wszystkich
pań, które wystąpiły w spocie jest do siebie bardzo podobne. Każda wygląda
zjawiskowo, ma eleganckie ciuchy i dopracowany makijaż, a w takiej stylizacji z
czystym sumieniem mogłaby się pokazać na uroczystej gali.
Wszystko pięknie, ale czy siła kobiet i poczucie
wszechmocy objawia się tylko takim strojem? Czy to znowu nie wzorzec
businesswoman widziany dobrze w korporacji?
Dlaczego się czepiam?
Zgrzyta mi jednakowo postrzegany wizerunek
kobiety, która wie, czego chce i uparcie do tego dąży. Boli mnie ewidentny brak
różnorodności u przedstawionych pań, nawet starsza z nich wygląda młodo, gładko
i nienagannie. Wszystkie mają świetne figury i zdrowy, promienny wygląd.
Widzę kanon, modę, urodę i lekkość.
Siła kobiet to coś, co często rodzi się w bólach
i idzie w parze z trudem, przykrymi emocjami i poświęceniem. Na załączonym filmiku
sprawa przedstawia się inaczej.
Dlaczego nie widzę na nim dziewczyn z mniej
szablonowym wyglądem, naturalnością, nadwagą, w domu, w pracy, z
niepełnosprawnym dzieckiem, kotem, chomikiem i niewykończonym mieszkaniem?
ZNOWU widzimy idealny wzorzec. Wzorzec, który
wiele z nas chce urzeczywistnić, a jakoś się nie udaje. Życie nie jest gładkie,
miłe i lekkie, czasem trzeba się spocić, poprzeklinać i płakać. Kiedy się
cieszymy, możemy krzyczeć, ocierać łzy ulgi i przytulać najbliższych. A
akceptację siebie i szczęście osiągamy, mając różne gabaryty i okoliczności.
PS Oczywiście mam świadomość, że firma kosmetyczna musiała wykorzystać w swoim filmiku rozmaite szminki, cienie, podkłady (wstaw, co chcesz), ale litości, siła kobiet nie drzemie w ładnej buzi, ale czymś w środku!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz